globinit.nemesis.com.pl

Informacje » Kromka chleba przy zmianie stawki VAT

Zgodnie z zapowiedziami premiera Donalda Tuska i uchwałą w sprawie wieloletniego planu finansowego państwa na lata 2010-2013 kolejny rok przywitamy z nowymi stawkami VAT.Zamiast 22% zapłacimy 23% podatek od większości towarów i usług, zaś część towarów żywnościowych przetworzonych zostanie przeniesiona do stawki 5%, pozostałe, w tym stawka na żywność nieprzetworzoną i leki, wzrośnie.Ta pozornie niewielka zmiana ma rozwiązać problemy budżetowe w 2011 roku oraz zapewnić płynność finansową Polski.Wielka Brytania odwrotnie, by rozruszać gospodarkę, obniżyła od 1 grudnia 2008 roku i na rok 2009 stawkę VAT z 17,5% do 15%. Od 1 stycznia 2010 roku podstawowa stawka podatku VAT w Wielkiej Brytanii wzrosła z powrotem z preferencyjnych 15% do 17,5%. Ciekawe jak poradzą sobie z większym VATem Polacy, którzy zapewnienia premiera będą na własnej skórze weryfikować już od początku stycznia 2011 roku. Premier tymczasem uspokaja, a zarazem przeprasza, informując, że nie zdrożeje żywność i artykuły pierwszej potrzeby, ale czy na pewno?Pomijając skomplikowane wyliczenia rządu i nie zawsze zgodne z nimi obliczenia ekonomistów, zastanówmy się z czym łączą się zapowiadane zmiany.W pierwszej kolejności rzuca się w oczy nieścisłość: skoro cena nieprzetworzonych produktów spożywczych np. mąki, drożdży, soli itp.wzrośnie, to nie wpłynie to na cenę produktów, które będą z nich wytwarzane? A może wszystkie podwyżki żywności rząd będzie tłumaczył nieurodzajem i klęskami żywiołowymi? Czy to nie rząd powinien tym naturalnym podwyżkom zapobiegać?Na cenę codziennego bochenka chleba wpłynie nie tylko cena produktów, ale także znaczny wzrost kosztów transportu począwszy od zwiększonej stawki VATu i akcy...
« powrót
drukuj »